Hej
Pewnie Was nie pocieszę tym, że długi weekend się skończył, a mnie czeka jeszcze tydzień lenistwa.

Są matury, a w związku z tym wielu nauczycieli nie ma, więc ten tydzień mogę sobie odpuścić.
Z działki wracałam sama PKSem i mam niezłe szczęście, bo autobus się popsuł... Musieliśmy czekać 2.5 godziny na następny. Nie zastanawiałam się zbyt długo. Po usłyszeniu tej informacji zadzwoniłam do K., żeby po mnie przyjechał. W końcu udało mi się dotrzeć do domu.
Zdecydowałam się na powrót PKSem, bo w sobotę odbyła się 18stka koleżanki, której obiecałam, że będę, więc dotrzymałam słowa.
** Pogoda ostatnio była piękna, a jej pogorszenie w sumie mnie nie martwi. Mam nadzieję, że dzięki temu moja alergia choć na trochę mi odpuści. Staje się coraz bardziej uciążliwa i mam jej serdecznie dość !
Jest chłodno stąd w moim dzisiejszym outficie grubsze, szare rajstopy. Znany już Wam sweterek z guzikami z tyłu, tym razem połączony z szortami. Do szkoły raczej nie ubieram krótkich spodenek, więc dziś sobie na nie pozwoliłam. No i kalosze adekwatnie do pogody.
Kurtka- New Yorker
Sweter- Zara
Szalik- Pull&Bear
Spodnie- Stradivarius
Kalosze- Hunter
Zegarek- Tissot
O
-
♥lovely-time♥:
-
Love of the fashion:
-
Mythe:
Pokaż wszystkie (14) ›